Konstancin-Jeziorna i Brańszczyk – dwa miejsca, jedna wspólnota
Przełom roku 2025 i 2026 był dla Drabiny Jakubowej czasem szczególnym. Po raz kolejny żegnaliśmy stary rok i witaliśmy nowy razem – w relacjach, we wspólnocie i z uważnością na drugiego człowieka. W tym roku sylwestrowe turnusy odbywały się równolegle w dwóch miejscach: w dobrze znanym Brańszczyku oraz – po raz pierwszy – w Konstancinie-Jeziornej.
Konstancin-Jeziorna – nowy rozdział
Sylwester w Konstancinie był dla nas nowością i dużym logistycznym wyzwaniem. Zanim jednak wszystko ruszyło, trzeba było spakować do busów naprawdę sporo rzeczy: od choinki i dekoracji, przez sprzęt medyczny i nagłośnienie, aż po kawę, dokumenty i… wolontariuszy. Na miejscu pod wodzą koordynatorów - Michała i Gosi stworzyliśmy przestrzeń, która choć na chwilę miała przypominać nasz „domowy” Brańszczyk.
W zimowej scenerii, przy świeżym śniegu, trwały przygotowania do balu sylwestrowego: dmuchanie balonów, dekorowanie sali, ostatnie poprawki. Był też czas na spontaniczną radość – wspólne wygłupy w śniegu, rozmowy i bycie razem. Bo Drabina Jakubowa to nie tylko wydarzenia, ale przede wszystkim relacje, o których podczas rekolekcji opowiadał ksiądz Łukasz. Dużą pomocą w prowadzeniu duchowej części turnusu był dla niego także kleryk Bartek.
Wejście w Nowy Rok rozpoczęliśmy od wspólnej Mszy Świętej – dziękując za miniony rok i powierzając Bogu wszystko, co przed nami. Szczególnym momentem było dekorowanie choinki, na której zawisły serduszka z zapisanymi wdzięcznościami wolontariuszy i podopiecznych. Była to najpiękniejsza dekoracja – pełna historii, dobra i nadziei. Noworoczny poranek zakończyliśmy spokojnym spacerem do tężni solankowej – czasem oddechu i rozmów. Dzięki uważności wszystkich wolontariuszy i opiece medycznej w postaci pielęgniarki Agaty udało się przeżyć ten czas nie tylko radośnie, ale też bezpiecznie.
Brańszczyk – piękna klasyka
Podczas gdy dzieliliśmy się z Wami nowością, jaką był sylwester w Konstancinie, w Brańszczyku – jak co roku – działa się piękna, sprawdzona klasyka. Brańszczykowa ekipa weszła w Nowy 2026 Rok z ogromną energią, radością i gotowością do tego, co dla Drabiny Jakubowej najważniejsze: niszczenia samotności poprzez relacje.
Turnus koordynowali Paulina i Dominik - oboje bardzo doświadczeni, ale po raz pierwszy w parze. Rekolekcje, pod nieobecność księdza Łukasza, poprowadził diakon Michał, a Eucharystię sprawowali ksiądz Krzysztof i ksiądz Karol oraz gościnnie jednego dnia ksiądz Tomek z duszpasterstwa Białystok. Od strony administracyjnej wszystko ogarniała niezastąpiona Ewa z sekretariatu, a o bezpieczeństwo i zdrowie uczestników dbały nasze wspaniałe pielęgniarki – Agata i Karolina. Atmosfera była fantastyczna, zabawa przednia, a wspólnota – jak zawsze – na medal.

Wdzięczność i powroty
W ostatnich dniach turnusów przeżywaliśmy godzinę świadectw, Mszę Świętą kończącą wspólny czas oraz momenty pożegnań i powrotów do domów. Było głęboko, prawdziwie i bardzo wspólnotowo.
Z całego serca dziękujemy i gratulujemy koordynatorom, wolontariuszom, pielęgniarkom oraz wszystkim księżom, diakonom i klerykom prowadzącym rekolekcje. To dzięki współpracy wszystkich tych osób oraz wsparciu wielu darczyńców nasi podopieczni mogli przeżyć piękne, radosne i pełne sensu wejście w Nowy Rok 2026.
Do zobaczenia następnym razem. 🤍
